W 80 blogów dookoła świata to projekt blogerów, którzy opisują to samo zagadnienie z perspektywy różnych krajów, języków i kultur. W tym miesiącu temat brzmi następująco: Jak język holenderski wpłynął na moje postrzeganie świata? Zakres szalenie szeroki jak na jeden post, toteż zawęziłam nieco tematykę i postanowiłam ograniczyć się do zagadnień czysto językowych. Bo przecież dziś jest Europejski Dzień Języków! Będzie więc o tym, co nowego odkryłam w rodzimym języku polskim dzięki poznaniu języka holenderskiego. A na koniec tradycyjnie już zaproszę w dalszą blogową podróż, w trakcie której dowiecie się, jak nauka innych języków wpływa na sposób myślenia i spostrzegania rzeczywistości.
Nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo moje myślenie jest zakorzenione w języku polskim, dopóki nie nauczyłam się holenderskiego. Owszem, mam za sobą kilka lat nauki niemieckiego i rosyjskiego w szkole podstawowej i średniej, a potem jeszcze w trakcie studiów, ale żaden z tych języków nie był przeze mnie intensywnie praktykowany, więc obydwa pozostały w sferze wiedzy martwej, która z biegiem czasu znów staje się niewiedzą ;). Może jeszcze angielski, jako coraz bardziej obecny w różnych dziedzinach życia, jest dla mnie językiem żywym, choć nie w takim stopniu, jak niderlandzki. Kiedy mieszkając w Holandii poznałam ten język w różnych jego odsłonach - podręcznikowej i ulicznej, naukowej i podwórkowej, regionalnej i globalnej - zaczęłam inaczej patrzeć na język polski. I dokonałam następujących trzech odkryć:
1. Język polski jest nielogiczny.
Czasami. Zwłaszcza gdy używamy zaprzeczeń. Żeby długo nie tłumaczyć, podam przykład z życia. Koleżanka w pracy zapytała mnie kiedyś:
- Durf je het niet? Nie masz odwagi (tego zrobić)?
- Ja, ik durf het niet. Tak, nie mam odwagi. - odpowiedziałam, na co koleżanka wybuchnęła śmiechem. Dlaczego? Bo zaprzeczyłam sama sobie. Prawidłowa odpowiedź powinna brzmieć: Nee, ik durf het niet.
I wtedy przypomniało mi się, że owszem, słyszałam już wcześniej, chyba na lekcji angielskiego, iż nie ma opcji: Yes, I don't ani No, I do, ale dopiero życie nauczyło mnie myśleć w ten sposób.
Innym przykładem są zdania z dwoma przeczeniami. Zgodnie z prawidłami logiki minus i minus daje plus, więc dwa zaprzeczenia są potwierdzeniem. Ale nie w języku polskim ;) Mówimy przecież:
Nie mam żadnych pieniędzy. Ik heb geen geld.
Logiczne, prawda? :)
2. Język polski jest opisowy.
I długi. Zauważyliście, że zwykły płyn do mycia naczyń to aż cztery wyrazy? A po holendersku to tylko jeden: afwasmiddel. No dobrze, z rodzajnikiem dwa: het afwasmiddel. Podobnie jest z wieloma innymi słowami:
jeździć na rowerze - fietsen
jeździć na nartach - skiënuprawiać sport - sporten
pasta do mycia zębów - de / het tandpasta
wysyłać wiadomości na Twitterze - twitteren
zadzwonić z odmową - afbellen
To dlatego, że w holenderskim bardzo prosto można tworzyć nowe wyrazy sklejając ze sobą już istniejące. O rekordzistach w stylu kindercarnavalsoptochtvoorbereidingswerkzaamhedencomitéleden wspominałam we wcześniejszej edycji, ale wiele krótkich złożeń jest używanych na co dzień. A po polsku opisujemy wszystko odmieniając jeszcze poszczególne wyrazy przez przypadki. To dopiero jazda! :)
3. Dobry wieczór i dzień dobry w języku polskim jest zmienne.
Już na jednej z pierwszych lekcji holenderskiego dowiedziałam się, że goedemorgen mówimy do godziny 12.00, goedemiddag używamy między 12.00 a 18.00, a potem już tylko goedenavond. Początkowo nie przywiązywałam znacznej uwagi do godzin, traktując powyższą informację jako orientacyjną. Toteż zdziwiłam się któregoś dnia w sklepie, kiedy kobieta stojąca przede mną w kolejce do kasy poprawiała kasjerkę, odpowiadając: goedemiddag na jej goedemorgen, tłumacząc jednocześnie, że przecież jest już 5 po 12. Ot, kolejny wymiar holenderskiej punktualności ;) Niemniej jednak zaczęłam się zastanawiać, kiedy my mówimy jeszcze dzień dobry a kiedy już dobry wieczór? Gdzie leży ta granica i co jest ją wyznacza? Nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek określał tutaj ramy godzinowe. W moim odczuciu to zachodzące słońce dyktuje odpowiedni zwrot. Póki jest jasno, mówimy dzień dobry, gdy jest już ciemno za oknem - dobry wieczór. I jest to granica bardzo szeroka - przecież zachód słońca trwa i obejmuje różne odcienie zmierzchu! No i słońce zachodzi przecież szybciej zimą niż latem, więc w lipcu o godz. 18.00 powiemy raczej dzień dobry, natomiast w grudniu o tej samej porze już dobry wieczór.
A Wy jak rozgraniczacie te dwa powitania? I co nowego odkryliście, dzięki nauce innych języków? Z przyjemnością i ogromną ciekawością przeczytam o tym w komentarzach :)
Zapraszam w dalszą językową podróż:
Angielski:
Angielski dla każdego: Jak język angielski wpłynął na moje postrzeganie świata?
Następna Blogująca: Nie ta sama głowa- jak język obcy sprawia, że człowiek myśli o tym, o czym nigdy nie myślał
Esperanto:
Językowa Oaza: Czy esperantyści mówią jak roboty?
Hiszpański:
Hiszpański na luzie - Przez hiszpańskie okulary. Jak język wpływa na nasze postrzeganie świata?
Niemiecki:
Niemiecka Sofa - Jak język niemiecki wpłynął na moje postrzeganie świata?http://niemieckasofa.pl/2014/09/jezyk-niemiecki-wplynal-postrzeganie-swiata/
Blog o języku niemieckim - Jak język niemiecki wpłynął na moje postrzeganie świata?
Norweski:
Pat i Norway - Jak język norweski wpłynął na moje postrzeganie świata.
Rosyjski:
Rosyjskie Śniadanie -Jak opanowany przeze mnie język obcy wpłynął na moje postrzeganie świata?
http://www.rosyjskiesniadanie.pl/w-80-blogow-dookola-swiata/rosyjski-postrzeganie-swiata/
Dagatlumaczy - Dlaczego akurat rosyjski?
http://www.dagatlumaczy.pl/pl/ jezyk-rosyjski/ 172-dlaczego-akurat-rosyjski
Dagatlumaczy - Dlaczego akurat rosyjski?
http://www.dagatlumaczy.pl/pl/
Szwedzki:
Szwecjoblog - Jak opanowany przeze mnie język obcy wpłynął na moje postrzeganie świata?
Włoski:
Studia, parla, ama - Jak opanowany przeze mnie język obcy wpłynął na moje postrzeganie świata?
http://studia-parla-ama.blog.pl/2014/09/26/w-80-blogow-dookola-swiata-jak-opanowany-przeze-mnie-jezyk-obcy-wplynal-na-moje-postrzeganie-swiata/
Wietnamski:
Wietnam.info - Jak język wietnamski wpłynął na moje postrzeganie świata?
Jeśli sam jesteś blogerem kulturowym lub językowym i chciał(a)byś dołączyć do naszego projektu - napisz do nas: blogi.jezykowe1@gmail.com









