piątek, 25 lipca 2014

Holenderskie filmy

W 80 blogów dookoła świata to projekt blogerów, którzy opisują to samo zagadnienie z perspektywy różnych krajów, języków i kultur. Obecny temat jest poświęcony filmom, toteż najpierw przedstawię Wam kilka niderlandzkojęzycznych propozycji na wakacyjny, deszczowy wieczór, po czym razem z zaprzyjaźnionymi blogami zaproszę Was w głąb filmowego świata  innych narodów. Kolejną podróż czas zacząć! :)


Dla dzieci i nie tylko 
Lubię stare filmy, mają w sobie dużo łagodności, spokoju, swoistej beztroski. Pewnie dlatego jednym z moich ulubionych jest Het zakmes (Scyzoryk) z 1992 roku. To film  familijny - dla młodszych i starszych. Pisałam o nim już wcześniej (tutaj), ale wspominam go i teraz, żeby nie umknął uwadze gościnnych czytelników. Zresztą, jak o nim nie wspomnieć, skoro tak zaszedł mi w pamięć, że wciąż zdarza mi się nucić pod nosem  piosenkę autorstwa sześcioletniego bohatera Ik ben pas zes. Tom ik heb je mes .... ;)


Poruszający
Filmem, który swoimi obrazami często powracał  do mnie po obejrzeniu jest  Julia's hart (Serce Julii) z 2009 roku. To historia młodego chłopaka, zapalonego amatora biologa, który w wypadku traci dziewczynę - Julię. Ich serca za życia biły tym samym rytmem - dosłownie i w przenośni. Kiedy więc serce ukochanej zostaje przeszczepione, Thomas porusza niebo i ziemię, aby odnaleźć Julię w nowym wcieleniu. Jest bowiem przekonany, iż istota świadomości mieści się właśnie w sercu. Nie zdradzę, czy mu się to uda ;) Obejrzyjcie sami, a na zachętę przedstawiam trailer:


Wbrew pozorom oparty na faktach ;)
Najciekawsze historie pisze samo życie. Tak też było w przypadku filmu Amazones, który ukazał się w holenderskich kinach w 2004 roku. Tytułowe Amazonki to cztery kobiety, pochodzące ze skrajnie różnych środowisk, które łączy jedno - chroniczny brak pieniędzy. Zdesperowane postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce i.... organizują napad na bank. Współpraca między  nauczycielką, prostytutką, samotną matką i żoną bezrobotnego męża (która ma jeszcze na głowie dzieci i teściów) układa się całkiem sprawnie i kto wie, jak  zdarzenia by się potoczyły, gdyby nie felerna skarpetka. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Krótką prezentację filmu można znaleźć tutaj. 

Do śmiechu 
Jeśli lubicie współczesne komedie, to De president (2011) powinien Wam się spodobać. Ten film to wybiegająca w niedaleką przyszłość i lekko przerysowana opowieść o tym, co mogłoby się wydarzyć, gdyby zniesiono w Holandii monarchię i zamiast króla na czele państwa stanąłby prezydent. Niczym w bajce na to stanowisko zostaje wybrany w powszechnych wyborach młody Marokańczyk, który przyjechał tu do pracy razem z wujem. (W roli wuja świetny aktor i kabareciarz Najib Amhali.) Wartka akcja, oraz różnorodność języków i kultur w tle - na szczęście zawsze z niderlandzkimi napisami ;). Ciekawie aczkolwiek pesymistycznie jest też ukazany rozwój państwa holenderskiego - jako sztywnego, niewydolnego aparatu, nie radzącego sobie z problemem masowej imigracji. Na szczęście to tylko komedia, choć podobno w każdym żarcie jest ziarnko prawdy.


To byłoby na tyle z moich propozycji. Jakie są Wasze? Które filmy według Was są godne obejrzenia? Bardzo chętnie przeczytam o tym w komentarzach :)

A oto drogowskazy ku dalszej podróży po filmowym świecie:

Francja:
Français-mon-amour: Francuskie, filmowe poczucie humoru -

Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim: To trzeba zobaczyć! -

Uzależnienie od Francuszczyzny: 5 filmów francuskich dla wymagającego widza

Hiszpania:
Hiszpański na luzie: 5 filmów hiszpańskich, dobrych i lepszych -

Niemcy:
Blog o języku niemieckim: Najlepsze niemieckie filmy - 

Rosja:  
Rosyjskie śniadanie: Ciekawe co w kinie rosyjskim - 

Dagatlumaczy.pl: "5 Rosyjskich filmów"

Stany Zjednoczone:
Learn English Śpiewająco: 5 filmów amerykańskich, które warto obejrzeć -http://english-spiewajaco.blogspot.com/2014/07/5-filmow-amerykanskich-ktore-warto.html

Szwajcaria:
Szwajcarskie Blabliblu: 3 przepiękne filmy w języku szwajcarskim (czyli po niemiecku, francusku i włosku)

Szwecja:
Szwecjoblog: 5 naprawdę smutnych filmów ze Szwecji -

Wielka Brytania:
English-Nook: 5 brytyjskich filmów wartych polecenia -

Angielski dla każdego: 5 najlepszych filmów i seriali po angielsku - 

Wietnam:
5 wietnamskich filmów, które warto obejrzeć
http://www.wietnam.info/2014/07/5-filmow-ktore-warto-obejrzec.html

Włochy:
Wloskielove: 5 włoskich filmów, które wcisną cię w fotel -

PS. Jeśli sam jesteś blogerem kulturowym lub językowym i chciał(a)byś dołączyć do naszego projektu - napisz do nas:  blogi.jezykowe1@gmail.com 

środa, 23 lipca 2014

Żałoba narodowa w Holandii

Dziś jest dzień żałoby narodowej w Holandii (nationale rouwdag) dla uczczenia pamięci ofiar zestrzelonego samolotu MH17, lecącego z Amsterdamu do Kuala Lumpur. Opuszczone do połowy flagi, bijące dzwony i minuta ciszy o godz. 16.00, kiedy to spodziewany jest przylot pierwszego samolotu z ciałami do Eindhoven. 
Na pokładzie było prawie 300 pasażerów, wśród nich 193 Holendrów. 

Żródło 

środa, 16 lipca 2014

Książka na wakacje - Het lied van het leven

Wakacje w rozkwicie - czas na odpoczynek, na podróże i na ciekawą książkę :) Dlatego dziś właśnie przychodzę z propozycją letniej lektury. 


Gruba kniga, ale w tym wypadku to bardzo dobrze, choć i tak niedosyt po skończeniu był. Wciągnęła mnie saga rodzinna rozpoczynająca się w 1940 roku, w okupowanej Holandii, kiedy to Fanny wraca do domu z dzieckiem swoich żydowskich pracodawców, Deborą, która od tej pory zostaje jej córką. Tylko najbliżsi znają sekret, dla pozostałych mieszkańców rodzinnej wioski jest panną z dzieckiem. Z tym wątkiem przeplatają się historie pozostałych członków rodzin dwóch sióstr - Berny i Jantine, a także ich przyjaciół i znajomych. Wszystko opisane prostym językiem, więc nie ma problemu z podążaniem za treścią. 

Warte uwagi są również wątki kulturowe w tle - np.: opis holenderskich tradycji bożonarodzeniowych. Dla mnie ciekawym odkryciem było pochodzenie imienia Ko. Spotkałam się z nim już wcześniej i pisałam o tym tutaj, ale dopiero dzięki jednemu z bohaterów książki odkryłam, że to zdrobnienie od imienia..... Jacob :) Czyli Ko znaczy tyle co u nas Kuba ;) 

A co Wy polecacie do czytania na wakacje i nie tylko?

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Nauka słówek przez sen?

Próbowaliście kiedyś uczyć się przez sen? W podstawówce spałam raz z książkami pod poduszką, bo koleżanki powiedziały, że w ten sposób wiedza sama wejdzie do głowy ;) Niestety, nie weszła. Dlaczego więc dziś przypomniałam sobie o tych dziecięcych sposobach? Gdyż znalazłam właśnie interesujący artykuł na stronie www.nu.nl pod tytułem Woordjes leren in slaap is mogelijk - Nauka słówek przez sen jest możliwa. Przeczytajmy więc dziś fragment tego tekstu razem, zapoznajmy się z wynikami badań i przy okazji nauczmy się kilku nowych słówek :)

Badanie przeprowadzili naukowcy  ze Szwajcarskiej Narodowej Fundacji Naukowej (Swiss National Science Foundationi opublikowali w czasopiśmie Cerebral Cortex. Oto, co odkryli: 

Het is mogelijk om mensen tijdens hun slaap te stimuleren om woordjes uit een vreemde taal beter in hun geheugen te prenten

Als proefpersonen buitenlandse woordjes hebben geleerd, onthouden ze deze woorden relatief goed wanneer ze er tijdens hun slaap nog een keer naar luisteren.
Specifieke hersengolven die optreden in slaapfases buiten de REM-slaap helpen het brein mogelijk om de nieuw geleerde informatie beter te verwerken.
het geheugen - pamięć  
prenten - wdrukować
proefpersonen - osoby badane 
onthouden - zapamiętać 
hersengolven - fale mózgowe
optreden - występować 
slaapfases - fazy snu 
de REM-slaap - faza snu REM (faza snu szybkich ruchów gałek ocznych) 
verwerken - opracować, przepracować

I co oni odkryli? Mianowicie osoby, które uczą się słówek w języku obcym, zapamiętują je relatywnie dobrze, jeśli słuchają ich jeszcze raz podczas snu. Prawdopodobnie specyficzne fale mózgowe, które występują poza fazą szybkich ruchów gałek ocznych, pomagają lepiej opracować nowe wiadomości. 
Jeśli jesteście zainteresowani, jak wyglądało badanie i chcecie poznać więcej szczegółów, polecam cały artykuł - tutaj. Przy okazji, ciekawa jestem, kto znajdzie tam błąd - brak litery w prostym wyrazie, który poznaje się zazwyczaj na jednej z pierwszych lekcji niderlandzkiego ;) 
Powodzenia! 

środa, 25 czerwca 2014

Na wakacje do Holandii

W 80 blogów dookoła świata to projekt blogerów, którzy opisują to samo zagadnienie z perspektywy różnych krajów, języków i kultur. Obecny temat to wakacje w ..... Ja oczywiście zapraszam Was do Holandii. O głównych atrakcjach turystycznych piszą wszystkie przewodniki, więc je tutaj pominę. Moje ulubione miejsca opisałam już w zakładce Warto zwiedzić, toteż na ten temat również nie będę się rozwodzić. Co zatem pozostaje? Kilka ogólnych propozycji i sposobów zwiedzania Królestwa Niderlandów, które może zastosować zarówno turysta wybierający się do wielkiego miasta jak i małej, zacisznej wioski.


Zwiedzaj rowerem!
O holenderskich ścieżkach rowerowych z pewnością wszyscy słyszeli, ale nie wszyscy mieli okazję sprawdzić je osobiście. Gorąco polecam właśnie taki sposób poznawania Holandii, nie tylko dlatego, że jest najtańszy ;) Rower daje niezależność. Nie musisz gnieść się w zatłoczonym autobusie, nie stoisz w korkach, możesz zatrzymać się kiedy chcesz i gdzie chcesz, zazwyczaj nie ma problemu z miejscem parkingowym i do tego jeszcze dbasz o formę! Rowerem można zwiedzać zarówno wielkie miasta jak i prowincje. Jeśli nie planujesz brać swojego jednośladu z domu, zawsze możesz wypożyczyć rower na miejscu. Wypożyczalnie znajdują się niemal przy każdej większej stacji kolejowej. Uważaj tylko dobrze na swój pojazd, bo niestety, rowery to chodliwy towar, potrafią znikać. Dlatego warto zabierając własny rower zainwestować w porządny łańcuch. Jeśli wciąż nie jesteś przekonany do tej formy poznawania kraju wiatraków i tulipanów, to może krótki fotoreportaż z rowerowego raju obali resztę Twoich wątpliwości - zajrzyj tutaj

Zwiedzaj łodzią!
Wycieczki łodzią to bardzo popularna w Holandii atrakcja turystyczna dostępna niemal w każdym mieście i miasteczku, jako że wody ci u nich pod dostatkiem. Pływając kanałami można spokojnie podziwiać stare kamienice, kościoły, uliczki, barki mieszkalne..... może trochę z żabiej perspektywy, ale zazwyczaj bez naporu tłumu. A jeśli sam jesteś amatorem żagli, zabierz ze sobą swoją łódź, gwarantuję, że będziesz miał gdzie żeglować i gdzie zakotwiczyć. Dla wielu Holendrów wakacje na własnej łódce to ulubiona forma spędzania urlopu. 

Zwiedzaj językiem!
Poczuj smak Holandii. Spróbuj tradycyjnych przekąsek, takich jak śledzie - Hollandse Nieuwe czy sery. Jeśli wolisz słodkości, polecam Stroopwafle i moją ulubioną szarlotkę. Miłośnicy naleśników z pewnością rozsmakują się w poffertjes. Kochasz pączki? Zajrzyj na rynek w dzień targowy, a z pewnością znajdziesz stragan z pączkami w kilku smakach. A jak chcesz sobie zrobić test swojej "holenderskości", spróbuj dropów - czarnych żelków z lukrecją. Jeśli Ci posmakują, to znaczy, że już się zaadaptowałeś w Holandii ;) Jeśli nie, to musisz zostać tu na dłużej i przetestować się za jakiś czas ;) 

Zwiedzaj z kulturą! 
Nie mam tu jedynie na myśli oczywistych  zasad kultury i magicznych słówek jak proszę, dziękuję, przepraszam itd. (Na marginesie - warto się tych kilku zwrotów grzecznościowych nauczyć przed wyjazdem, a szybko zaskarbimy sobie serca spotkanych Holendrów. Możesz je poznać tutaj i tutaj.) W Holandii kulturalne zachowanie to nie tylko sucha uprzejmość i do widzenia, rzucone obojętnym tonem, ale również życzliwość, uśmiech oraz życzenie miłego dnia przy wyjściu ze sklepu. Cóż, co kraj, to obyczaj. Trzeba więc się trochę wysilić, żeby nie wyjść na gbura. Na szczęście, w zetknięciu z sympatycznymi na pierwszy rzut oka Holendrami uśmiech zazwyczaj sam pojawia się na ustach. Wystarczy go nie hamować ;) 

To kto jedzie na wakacje do Holandii w tym roku? 

A może planujecie zwiedzić inne kraje? 

W ramach przygotowania do wszelkich zagranicznych wojaży polecam pozostałe artykuły z serii W 80 blogów dookoła świata: 

Szwecjoblog: Top 5: Czego nie można przegapić w Szwecji, będąc tam na wakacjach?

 Niemiecka Sofa "Wakacje w Niemczech"
http://niemieckasofa.pl/2014/06/wakacje-niemczech/

Hiszpański na luzie "Co warto wiedzieć jadąc do Hiszpanii na wakacje"

Wietnam.info - Czego nie przegapić w Wietnamie? 

Blog o języku niemieckim "Wakacje w Niemczech i Szwajcarii" 

Talar du svenska? "Wakacje w Sztokholmie: 5 słów, które musisz znać"

Blog językowy Szkoły Języków Obcych Shamrock: Czego nie można przegapić w Wielkiej Brytanii, jadąc na wakacje

Szwajcarskie Blabliblu - Jak na wakacje to do Szwajcarii 

Francais-mon-amour - Francuskie wakacje 
http://francais-mon-amour.blogspot.com/2014/06/francuskie-wakacje-w-80-blogow-dookoa.html

English-Nook - Wakacje w Wielkiej Brytanii 

sobota, 14 czerwca 2014

Brawo Oranje!

Holandia świętuje dziś zwycięstwo nad Hiszpanią - 5:1.  Piękna rehabilitacja po poprzednich porażkach! Swoją drogą, ciekawe, że interesy Holendrów i Hiszpanów stoją ze sobą w sprzeczności dużo dłużej niż od 2010, kiedy to Pomarańczowi ponieśli porażkę w finałowym meczu  podczas Mundialu w Afryce. Wszak Willem van Oranje w XVI wieku organizował powstanie własnie przeciw hiszpańskim najeźdźcom. Dobrze, iż obecnie ta rywalizacja ma przynajmniej bezpieczną formę sportu. 
W związku z tym zwycięstwem, (które urasta niemal do rangi święta państwowego ;)) przedstawiam dziś krótkie wideo - streszczenie najważniejszych momentów meczu wraz z holenderskimi komentarzami. Posłuchajcie zwłaszcza tych sprawozdawców sportowych, to świetny przykład żywego, emocjonalnego języka. Mój ulubiony tekst komentatorów to: Alleluja! ;) A Wasz?  


poniedziałek, 9 czerwca 2014

Czasowniki z "te"

Konstrukcja gramatyczna, którą dziś chcę przedstawić, nie ma bezpośredniego odpowiednika w języku polskim. Chodzi mianowicie o zdania, w których występują dwa czasowniki i nie są to czasowniki modalne. Wówczas przed drugim czasownikiem wstawiamy słówko "te". Popatrzmy na przykład: 

Ik wil fietsen. Chcę jeździć na rowerze. 
Tutaj mamy czasownik modalny (wil), więc bezokolicznik (fietsen) występuje na końcu zdania w czystej postaci. 

Ik probeer te fietsen. Próbuję jeździć na rowerze. 
Tutaj natomiast mamy zwykły czasownik (probeer), więc przed bezokolicznikiem (fietsen) na końcu zdania stoi jeszcze "te". 

Kiedy używamy słówka "te"?
1. Jest kilkadziesiąt czasowników, które wymagają dodatku w postaci słówka "te". Oto te (nomen omen! ;)) najczęściej używane: 
beginnen
beweren
blijken

denken
durven
hangen

geloven
hoeven
hopen

liggen
lopen
lijken

proberen
staan
vergeten
zijn 
zitten

Warto pamiętać, że zwrot typu: Ik zit te denken nie koniecznie oznacza, iż ktoś siedzi i myśli. Raczej można to przetłumaczyć jako zwrot zastanawia się. Podobnie wygląda sprawa z wyrażeniem  Hij loopt te zeuren  Pierwszy czasownik (loopt) w tym wypadku podkreśla raczej długotrwałość lub nasilenie czynności.

2. Konstrukcja om... te... 
Konstrukcji tej używamy, żeby wyrazić cel czynności. Np.: 

Ik ga naar de winkel om nieuwe schoenen te kopen. 
Idę do sklepu, żeby kupić nowe buty. 

3. Te znaczy też za, zbytnio 

Np.: 
Dit is te mooi om waar te zijn. 
To jest zbyt piękne, żeby było prawdziwe. 

Tu mamy dwa razy słówko te - raz w znaczeniu zbyt, drugi raz - dla wyrażenia celu. 

4. Te znaczy też do 

Np.: 
Wat heb je nog te doen? Co masz jeszcze do zrobienia? 
Wat kan ik u te drinken aanbieden? Co mogę Panu zaproponować do picia? 
De te kopen tafel - stół do kupienia

To tyle na dziś z gramatyki. Praca pracą, i nauka nauką, ale zbliżają się wakacje :) Czy ktoś z Was wybiera się do Holandii? Niebawem kilka słów specjalnie dla polskich turystów!

Źródło:
http://educatie-en-school.infonu.nl/taal/28140-het-gebruik-van-te-infinitief-hele-werkwoord.html
http://www.dutchgrammar.com/nl/?n=Verbs.Au10
http://www.taalbeleid.ugent.be/popup_werkwoordente.html

niedziela, 25 maja 2014

Dziwaczne niderlandzkie słowa

W 80 blogów dookoła świata to projekt blogerów, którzy opisują to samo zagadnienie z perspektywy różnych krajów, języków i kultur. Obecny temat to najdziwniejsze, najśmieszniejsze lub najtrudniejsze do wymówienia słowa. Zabieram Was więc dziś w podróż ku wszelkim łamańcom językowym, żartom słownym i innym lingwistycznym cudakom z całego globu. A zaczynamy od Holandii oczywiście ;) 

Śmieszne słówka
Kiedy zaczynałam swoją przygodę z holenderskim niemal co drugi wyraz brzmiał śmiesznie. Z czasem oswoiłam się ze specyficznymi dźwiękami, ale do dziś mam dwa ulubione słówka:  de donderdag (czwartek)  i de komkommer (ogórek). Zyskały moją sympatię od pierwszego usłyszenia dzięki swojemu brzmieniu.  Niewątpliwym kuriozum jest dla Polaków również goeiemorgen, o którym pisałam tutaj.  Poza tym  istnieje jeszcze kilka ciekawych słówek, np.: de dupe. I nie ma to nic wspólnego z tą częścią ciała, gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę ;) De dupe znaczy tyle, co ofiara lub poszkodowany. 

Krótko czy długo? 
Holendrzy mają wiele bardzo krótkich wyrazów, jak np.: 
de la - szuflada
het ei - jajko 
de ui - cebula                    

Ale szczycą się również szalenie długimi złożeniami w stylu: 

 kindercarnavalsoptochtvoorbereidingswerkzaamhedencomitéleden

który oznacza: członkowie komitetu zajmującego się przygotowywaniem karnawałowej parady dla dzieci

Szczytem ekwilibristyki językowej jest natomiast najdłuższy niderlandzki wyraz: 

rioolwaterzuiveringsinstallatieconsumentenonderzoekershondenbrokkendieetwinkelgarderobejuffrouw 

co znaczy mniej więcej: szatniarka ze sklepu z dietetyczną karmą dla psów, którego właściciel zajmuje się badaniem klientów - posiadaczy instalacji do oczyszczania wody. Ufff.... ciężko to ująć w jednym zdaniu ;) (I nie pytajcie mnie, czy widziałam kiedykolwiek szatniarkę w sklepie dla psów ;) )  

Połamania języka! 
Obok najdłuższych wyrazów istnieją również łamańce językowe. Osobiście uważam, że nie są aż tak trudne jak nasz chrząszcz ze Szczebrzeszyna, ale zobaczcie sami i oceńcie:
                      
Kapper Knap, de knappe kapper, knipt en kapt heel knap, maar de knecht van kapper Knap, de knappe kapper, knipt en kapt nog knapper dan kapper Knap, de knappe kapper.
http://www.uebersetzung.at/twister/nl.htm

A oto wolne tłumaczenie:
Fryzjer Knap, przystojny fryzjer, obcina i czesze bardzo elegancko, ale czeladnik fryzjera Knapa, przystojnego fryzjera, obicna i czesze jeszcze bardziej elegancko niż fryzjer Knap, przystojny fryzjer. 

I jeszcze jeden łamaniec:
Vissende vissers die vissen naar vissen, maar vissende vissers die vangen vaak bot. De vis waar de vissende vissers naar vissen vindt vissende vissers vervelend en rot.
http://www.uebersetzung.at/twister/nl.htm


Łowiący rybacy (chcą) łowić ryby, ale łowiący rybacy często znajdują kość. Ryba, na którą polują łowiący rybacy uważa łowiących rybaków za nudnych i złych.


Spróbuj sam!
Rabarberbarbarabarbarbarenbaardenbarbier to kolejny dziwoląg językowy. Komu z Was udało się go chociaż przeczytać? ;) Tym razem jednak nie podam jego znaczenia, lecz zapraszam do samodzielnej  próby przetłumaczenia. Pomocą niech będzie ta oto historyjka:

Er was eens een meisje, dat heette Barbara. Barbara had een groentenwinkel en verkocht rabarber (rabarbar). Daarom noemden alle mensen dat meisje: Rabarberbarbara. Later begon Barbara een cafe met een bar (bar). Op het raam stond:Rabarberbarbarabar. Daar kwamen wilde mannen op bezoek, echte barbaren (barbarzyńcy, obcy): de Rabarberbarbarabarbarbaren. O, wat hadden die mannen lange baarden (brody)! Die baarden noemden ze: Rabarberbarbarabarbarbarenbaarden. En de barbier (fryzjer) die die lange baarden moest knippen was de Rabarberbarbarabarbarbarenbaardenbarbier! 
http://www.uebersetzung.at/twister/nl.htm

Kto wie już co znaczy Rabarberbarbarabarbarbarenbaardenbarbier, niech pisze w komentarzach :) 

Bardziej zainteresowanym dziwnymi słówkami niderlandzkimi polecam stronę: http://www.taalkabaal.nl/  gdzie można znaleźć przeróżne łamańce językowe, skróty, powiedzonka jak również przezwiska i zwroty niecenzuralne.

Natomiast wszystkich Czytelników zapraszam w dalszą podróż W 80 blogów dookoła świata: 


English-Nook

Hiszpański na luzie

Szwecjoblog

Wietnam.info

Learn English Śpiewająco

Język holenderski - pół żartem, pół serio

Uzależnienie od Francuszczyzny

Daga tłumaczy

Francais-mon-amour

Studia-parla-ama
Niemiecka Sofa

Blog o języku niemieckim

PS. Jeśli sam jesteś blogerem i piszesz o kulturze, językach lub pokrewnych tematach, przyłącz się do naszej grupy na Facebooku: Blogi językowe i kulturowe: https://www.facebook.com/groups/175220379329663/

poniedziałek, 19 maja 2014

Maken czy doen?

Kiedy powiemy maken a kiedy doen po niderlandzku? Używając języka na co dzień wiele wyrażeń utrwala się w głowie bez wysiłku, np.: 
zich zorgen maken over - martwić się o
awfas doen - zmywać naczynia

Jednak kiedy próbujemy przetłumaczyć jakieś polskie zdanie na holenderski, zaczynamy się zastanawiać, który czasownik byłby lepszy. W ogóle można powiedzieć, iż  maken odnosi się do czynności bardziej konkretnych, szczegółowych, twórczych, doen zaś oznacza ogólne działanie.
W szczególe zaś jest kilka reguł rozróżniających te dwa słowa:

Maken
- oznacza tworzyć coś od początku, kreować. Np.: Zussen maken vaak ruzie.
- znaczy przenosić kogoś lub coś w inny stan, czynić kogoś (np.: szczęsliwym) Np.: Dat maakt me blij. 
- może znaczyć też tyle, co naprawiać. Np.: Mijn fiets is kapot. Kan je het maken? 

Doen
- znaczy powodować, sprawiać. Np.: Dat doet me pijn. 
- oznacza ogólnie  działać, być aktywnym, coś przeprowadzać. Np.: Wat doe je morgen? 
- znaczy zachowywać się. Np.: Doe niet zo gek! 
- może też oznaczać dodawać. Np.: Doe melk in mijn koffie, alstublieft. 
- znaczy robić, zwłaszcza w odpowiedziach, w których chcemy uniknąć powtarzania czasownika. Np.: Heb je al gestofzuigd? Nee, dat moet ik nog doen. 

Kto chce od razu poćwiczyć w praktyce, polecam stronkę: 

Powodzenia! 

Źródło: 
http://www.taalblad.be/zinsbouw/maken-of-doen-

PS. Już niebawem zaproszę Was w podróż dookoła świata :) Do przeczytania w kolejnym poście!