poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Czasowniki modalne w języku niderlandzkim

Modale werkwoorden - czasowniki modalne - te najczęściej używane, nakazują, zakazują, wyrażają potrzebę, chęć lub też możliwość. Dziś przedstawiam ich odmianę w czasie teraźniejszym (o.t.t. - onvoltooid tegenwoordige tijd). Czasowniki modalne występują razem z bezokolicznikiem, który w takiej sytuacji znajduje się na końcu zdania. 

moeten - musieć 

ik moet 
jij moet 
hij / zij / het / u moet 

wij moeten
jullie moeten
zij moeten 

Uwaga: zaprzeczenie niet moeten oznacza zakaz, a nie brak konieczności! 

Np.: Dat moet jij niet doen. Tego nie wolno ci robić. 

mogen - móc, lubić

ik mag
jij mag 
hij / zij / het / u mag

wij mogen
jullie mogen
zij mogen

hoeven - potrzebować, 

ik hoef
jij hoeft 
hij / zij / het  hoeft
u hoeft 

wij hoeven
jullie hoeven
zij hoeven

Uwaga: czasownik hoeven wymaga dodatku w postaci te przed bezokolicznikiem!
A zaprzeczenie niet hoeven można przetłumaczyć jako nie musieć. 

Np.: hoeft niet te kiezen. Nie musi pani / pan wybierać.

willen - chcieć

ik wil 
jij wil / wilt *
hij / zij / het wil
u wil / wilt **

wij willen
jullie willen
zij willen

kunnen - umieć, móc

ik kan
jij kan / kunt *
hij / zij / het  kan 
u kan / kunt **

wij kunnen
jullie kunnen
zij kunnen

zullen - odnosi się do przyszłości, postanowień lub przewidywań, w języku polskim wyrażany jako będzie, będą, będziecie itp.

ik zal
jij zal / zult *
hij / zij / het  zal
u zal / zult **

wij zullen
jullie zullen
zij zullen

* obie formy są prawidłowe, jij zal / kan / wil są może częściej używane i nieformalne. Ponadto słówko jij nie zawsze oznacza konkretną osobę, czasem używa się go do wyrażenia ogólnych stwierdzeń. I w tych wypadkach niektórzy zalecają właśnie takie formy czasowników modalnych. Np.: 

Dat kan je toch niet doen. Tego przecież nie można zrobić.

Forma jij zult / kunt / wilt jest używana w odniesieniu do konkretnej osoby. Np.: 

Dat kun jij toch niet doen. Tego przecież nie możesz zrobić. 

(Spostrzegawcze oko zauważyło z pewnością, że w powyższym przykładzie znikło t na końcu słowa kun - to wynik inwersji. Jeśli orzeczenie staje przed jij, to literka t z końcówki tegoż orzeczenia się ulatnia.)

** tutaj również obie formy są możliwe. U zal / kan / wil to formy postrzegane przez Holendrów jako mniej formalne, toteż częściej słychać i widać jednak u zult / kunt / wilt. Belgowie obie formy traktują równorzędnie. 


wtorek, 20 sierpnia 2013

Holenderskie saboty, drewniaki, chodaki...

Kto choć raz otarł się o Holandię, z pewnością widział tradycyjne drewniane buty - de klompen - czy to ozdobione i pomalowane jako pamiątki sprzedawane na ulicy, czy też zwykłe, bezbarwne na nogach rolnika lub robotnika. 
Holenderskie drewniaki (Wikipedia Commons)

Początkowo jednak był to francuski wynalazek, który w średniowieczu podbił Europę. Saboty zastąpiły skórzane sandały, gdyż były wyższe, bezpieczniejsze, lepiej chroniły nogę przed zimnem, brudem i ulicznymi ściekami. Czasem dla wygody na sandały zakładano drewniaki.
Fazy powstawania sabota (Wikipedia Commons)
Ręczne wykonanie jednego drewniaka zajmowało ongiś półtorej godziny. Od początku były rzeźbione z jednego kawałka drewna (zazwyczaj topoli lub wierzby), co dawało im większą wytrzymałość. Dziś maszyny skróciły ten czas do pięciu minut. A popyt na saboty jest - głównie wśród mieszkańców holenderskich wsi i turystów. Aczkolwiek chodzenia w takim obuwiu trzeba się nauczyć, gdyż dla początkujących drewniaki są niewygodne, spadają i obcierają. 

Największy sabot z jednego kawałka drewna, Enter, Holandia (Wikipedia Commons) 
Jak Wam się widzą takie buty? Ja przymierzyłam je raz, ale moje polskie stopy nie zadomowiły się w holenderskich sabotach nawet na siedząco, o chodzeniu nie było mowy, a na dłuższą naukę się nie zdecydowałam ;) Niemniej podoba mi się ich kształt, zwłaszcza ten wywinięty czubek :) 

piątek, 16 sierpnia 2013

Miesiące i pory roku po holendersku

Pory roku (M.Wewel, Wikipedia Commons)
Dni tygodnia już znamy, czas na miesiące:

het jaar - rok
januari - styczeń
februari - luty
maart  - marzec
april - kwiecień
mei - maj
juni - czerwiec
juli - lipiec
augustus - sierpień
september - wrzesień
oktober - październik
november - listopad
december - grudzień

de seizoenen -  pory roku
de lente, het voorjaar - wiosna
de zommer - lato
de herfst, het najaar - jesień
de winter - zima


czwartek, 15 sierpnia 2013

Dni tygodnia po holendersku

Ostatnio było z grubej, gramatycznej rury, więc dziś krótko i treściwie - nazwy dni tygodnia:

maandag - poniedziałek
dinsdag - wtorek
woensdag - środa
donderdag - czwartek (moje ulubione słowo - słyszycie, jak to brzmi? donderdach :) )
vrijdag - piątek
zaterdag - sobota
zondag - niedziela

I jeszcze kilka przydatnych określeń czasu:
de week - tydzień
het weekend - weekend
vandaag - dziś
morgen - jutro lub rano - zależnie od kontekstu
gisteren - wczoraj
eergisteren - przedwczoraj

I pory dnia w języku niderlandzkim:
ochtend - rano
middag - popołudnie
avond - wieczorem
nacht - noc

Znając podstawowe określenia dotyczące pór dnia możemy sami tworzyć dowolne kombinacje, np.:
vanmiddag - dziś po południu
gisteravond - wczoraj wieczorem
(Belgowie raczej używają pełnej wersji gisterenavond)
vanochtend - dziś rano
vannacht - dziś w nocy
morgenmiddag - jutro po południu

Warto wiedzieć, że jeśli robimy coś regularnie każdego poranka, popołudnia lub wieczoru, używamy wtedy nietypowej liczby mnogiej:

's ochtends - każdego poranka
's morgens - każdego poranka (forma rzadziej używana)
's middags - każdego popołudnia
's avonds - wieczorami
's nachts - nocami

Czy holenderskie dni tygodnia różnią się w praktyce od polskich? Ano różnią :) Holendrzy w poniedziałek nie robią zakupów, bo większość sklepów jest zamknięta. Niektóre otwierają swoje podwoje dopiero po południu. Za to w czwartki sklepy czynne są nawet do 22.00. To się nazywa de koopavond - wieczór zakupów.

wtorek, 30 lipca 2013

Liczba mnoga w języku niderlandzkim

Jak tworzyć liczbę mnogą (het meervoud) rzeczowników w języku niderlandzkim?
Upraszczając temat można powiedzieć, że większość rzeczowników dostaje po prostu końcówkę -en, a pozostałe -s. To najkrótsza wykładnia zasady dla tych, którzy nie chcą lub nie potrzebują zagłębiać się w szczegóły.

Dla tych dociekliwych (lub zmuszonych do wgryzania się w gramatykę niderlandzką) napiszę o trzech sposobach tworzenia liczby mnogiej:

1) Dodajemy końcówkę -en:

het boek - de boeken  -  książka - książki
de lamp - de lampen - lampa - lampy

W tym wypadku warto pamiętać o trzech wyjątkach:

a)  s w liczbie pojedyńczej zamienia się w z w liczbie mnogiej)

het huis - de huizen - dom

b) -f w końcówce rzeczownika w liczbie pojedyńczej zamienia się w -v w liczbie mnogiej

de wolf - de wolven - wilk

c) rzeczowniki zakończone na -heid w liczbie pojedyńczej, dostają koncówkę -heden w liczbie mnogiej.
To są zazwyczaj rzeczowniki powstałe od przymiotników:

de moeilijkheid - de moeilijkheden - trudność

2) Dodajemy końcówkę -s:

a) gdy rzeczowniki składają się z więcej niż jednej sylaby i kończą się na -e, -el, -er, -em, -ie, -en

de tafel - de tafels - stół

b) gdy rzeczowniki kończą się na -eau, -é

de café - de cafés - kawiarnia

3) Dodajemy końcówkę -'s:

a) gdy rzeczowniki kończą się na -a, -i, -o, -u, -y

de mama - de mama's - mama

b) do skrótów

tv - tv's - telewizja

Wyjątkiem są skróty zakończone na -s, -x. Te dostają końcówkę -en, jak np: GPS - GPSen - nawigacja GPS.

No i jest jeszcze kilka wyjątków - do zapamiętania. Nieregularną formę liczby mnogiej w języku holenderskim posiadają rzeczowniki:

het schip - de schepen - statek
het schaap - de schepen - owca
het lid - de leden - członek (zarówno jako członek stowarzyszenia jak i męska część ciała)
de stad - de steden - miasto

To te najczęściej spotykane wyjątki.

Cała ta spisana wykładnia wygląda może trochę skomplikowanie, ale zaręczam, że w praktyce wiele form wchodzi do głowy przez osłuchanie. I potem np.: forma de bloem - de bloemen (kwiaty) będzie jedyną, która nam pasuje. A do reguł warto zajrzeć w wypadku wątpliwości.

środa, 24 lipca 2013

Jak się osłuchać z językiem holenderskim

Kiedy przyjechałam do Holandii i usłyszałam ten gardłowy, charkoczący język, byłam zdziwiona, że w ogóle można się tak porozumiewać ;) Ja nie rozróżniałam żadnych wyraźnych dźwięków, nie wyodrębniałam słów - wszystko brzmiało jak bełkot. Znajomi polecali - oglądaj telewizję. Do tego jednak podeszłam ze sceptycyzmem - poziom seriali jak i większości programów jest jednakowo głupawy zarówno w Holandii jak i w Polsce. Do tego zdarza się, że i dziennikarze robią błędy językowe - a po co uczyć się z błędami?

Znalazłam swój własny sposób - audiobooki (het luisterboek). Mogę słuchać kiedy chcę - robiąc prasowanie lub gotując. No i słownictwo na wyższym poziomie niż w telewizji. Już po kilkunastu godzinach ze słuchawkami na uszach holenderski jakby nabrał kolorów, słowa zaczęły się od siebie różnić, choć znaczenia większości z nich jeszcze wówczas nie znałam.

A czego słuchałam?
Jako jeden z pierwszych wpadł mi w ręce pan Foppe - Meneer Foppe over de rooie. Pokochałam tego nieśmiałego staruszka a jego zabawnych przygód słuchałam w kółko, w sumie  kilkanaście razy i dalej mam go pod ręką.
Pan Foppe
(Rys. Joep Bertrams, www.mennerfoppe.nl)

A potem odkryłam Librivox - witrynę z legalnymi książkami mówionymi nagrywanymi przez wolontariuszy w różnych językach. Tu jest link do literatury niderlandzkiej.

A jakie Wy polecacie metody na oswojenie uszu z obcym językiem?

wtorek, 16 lipca 2013

Dane osobowe po holendersku - jak wypełniać urzędowe formularze

Każdy kto wybiera się do Holandii na dłużej zetknie się z biurokracyjnymi wymogami. We wszystkich państwowych urzędach panuje język holenderski i urzędnicy choć często znają angielski, mają odgórny przykaz komunikowania się w swoim języku ojczystym. O ile jeszcze czasem uda się z urzędnika wydusić coś po angielsku, o tyle wszelkie dokumenty, druki i podania są już tylko po niderlandzku. Dlatego dziś kilka podstawowych pojęć, które można znaleźć na niemal każdym formularzu:

persoongegevens - dane osobowe
voornaam, voornamen - imię, imiona
naam - nazwisko
tussenvoegsel - dodatek między niektórymi niderlandzkimi imionami a nazwiskami np.: van der, van 
achternaam - nazwisko
familienaam - nazwisko rodowe
meisjesnaam - nazwisko panieńskie

BSN - burgerservicenummer - numer osobisty, odpowiednik naszego PESELu i NIPu razem wziętych.

geslacht - płeć
man - mężczyzna
vrouw - kobieta

datum - data
geboortedatum - data urodzenia
geboorteplaats - miejsce urodzenia
land - kraj
geboorteland - kraj urodzenia

nationaliteit (en) - narodowość, narodowości

adresgegevens - dane adresowe
straat - ulica
straatnaam - nazwa ulicy
huisnummer - numer domu
postcode - kod pocztowy
woonplaats - miejsce zamieszkania, (miejscowość)
provincie - prowincja, województwo

handtekening - podpis

Ciekawostką jest, że Holenderki wychodząc za mąż nie zmieniają oficjalnie swojego nazwiska. Panna Laura Smit, która poślubia pana de Jong, w dowodzie wciąż ma nazwisko Smit. W sytuacjach nieformalnych np.: przedstawiając się sąsiadom może użyć nazwiska męża. W niektórych dokumentach jej nazwisko może jednak wyglądać Laura Smit e.v. de Jong. e.v. to skrót od echtgenote van - żona.

sobota, 29 czerwca 2013

Kolory po holendersku, Willem van Oranje i piłka nożna

Kiedyś w pewnych wiadomościach podano informację, że polscy pracownicy w jednym z sadów owocowych w Holandii nie znają kolorów - mieli przynieść jabłka czerwone, przynieśli zielone ku niezadowoleniu klientów i pracodawcy, który to postanowił wysłać ich na kurs językowy. Okazuje się więc, że kolory mają niebagatelne znaczenie, tak więc nimi się dziś zajmiemy.

rood - czerwony
blauw - niebieski
groen - zielony
geel - żółty
zwart - czarny
bruin - brązowy
wit - biały
paars - fioletowy
roze - różowy
grijs - szary
oranje - pomarańczowy

Willem van Oranje
Wikipedia Commons

Najważniejszy jest pomarańczowy - kolor narodowy, noszony powszechnie podczas różnych uroczystości i świąt państwowych, ale również przez kibiców piłki nożnej, jako że narodowa drużyna nazywa się właśnie Oranje. Wszystko to dzięki Willemowi van Oranje (1533 - 1584), który zjednoczył lud w walce z Hiszpanami i dał początek królewskiej dynastii panującej w Holandii do dziś. Jest nazywany Ojcem Narodu. Poza pomarańczowym w dni świąteczne często też widać czerwony, niebieski i biały (kolory flagi).



Kolor fioletowy jest normą na ślubach, razem z białym. Królują wtedy białe i fioletowe baloniki, tasiemki, zaproszenia, kwiaty, sukienki druhen itp.
Niebieski to domena chłopców, różowy - dziewczynek. Zasady w tym względzie są ściśle przestrzegane przez rodziców, a potem przez same dzieci. Choć przyznać trzeba, że dziewczynki są dużo bardziej przywiązane do swojego koloru niż chłopcy. A zdarza się, że i chłopcy wyciągają rękę po różowy kubek czy zabawkę - ot, siła mody ;)

A jaki jest Wasz ulubiony kolor?

wtorek, 25 czerwca 2013

Czas teraźniejszy w języku niderlandzkim - o.t.t.

Język niderlandzki ma w sumie osiem czasów, w tym pięć tych najczęściej używanych. Dziś przedstawiam pierwszy z nich - onvoltooid tegenwoordige tijd (o.t.t.) - czas teraźniejszy niedokonany w dosłownym tłumaczeniu, a przekładając z polskiego na "nasze" - po prostu czas teraźniejszy.

Zanim zaczniemy odmieniać czasowniki niderlandzkie, trzeba wiedzieć, że zbudowane są one zawsze z rdzenia (de stem) i z końcówki (de uitgang). Rdzeń zmienia się niewiele lub wcale, końcówka - jak kobieta - zmienną jest z natury ;) 

Zobaczmy, jak to wygląda w praktyce: 

maken - robić

rdzeń: maak-      końcówka: -en

 "a" w tym wyrazie to tzw. "długie a", akcentowane. Słychać to w wymowie. Rdzeń wyrazu najłatwiej znaleźć patrząc na pierwszą osobę liczby pojedyńczej - ik 

ik maak                
jij maakt
hij / zij / het / u maakt

wij maken
jullie maken
zij maken

Tak więc czas teraźniejszy można zapisać schematycznie w ten sposób:

ik - rdzeń
jij - rdzeń + t
hij / zij / het / u - rdzeń + t

wij - bezokolicznik
jullie - bezokolicznik
zij - bezokolicznik

Uwaga: końcówka t znika w drugiej osobie liczby pojedyńczej (jij), jeśli stosujemy szyk przestawny - zazwyczaj w pytaniach lub zdaniach złożonych (maak jij). 

Tak więc powiemy:

Jij maakt een taart. 
Robisz ciasto. 

Ale zapytamy w taki sposób:

Maak jij een taart? 
Czy robisz ciasto? 

W powyższy sposób odmienia się większość czasowników. Dla jasności rozłóżmy jeszcze kilka z nich na czynniki pierwsze:

koken - gotować
rdzeń: kook-      końcówka: - en

spelen - bawić się
rdzeń: speel-      końcówka: - en

leren - uczyć się
rdzeń: leer-        końcówka: - en

Widać wyraźnie zasadę odmiany, prawda? Od tej zasady jest jeden wyjątek:

Wyjątek: Gdy rdzeń czasownika kończy się na literę "t", opuszczamy końcówkę, żeby uniknąć podwójnego "t" na końcu wyrazu. Dotyczy to m.in. czasowników takich jak: 
kosten - kosztować
rusten - odpoczywać
praten - rozmawiać

Przykład: 
praten
rdzeń: praat-       końcówka: -en

ik praat
jij praat
hij / zij / het / u praat

wij praten
jullie praten
zij praten

Warto jeszcze zaznaczyć, że gdy używamy szyku przestawnego w przypadku tych czasowników, żadne "t" już nie znika! Końcówka "t" już zniknęła wcześniej i zostaje tylko "t" należące do rdzenia. Tak więc czasownik wygląda tak samo zarówno w zdaniu oznajmującym:

Jij praat met je moeder
czyt. Jaj prat meć je muder.
Rozmawiasz ze swoją matką.

jak i w pytaniu:

Praat jij met je moeder? 
czyt. Prać jaj meć je muder?
Czy rozmawiasz ze swoją matką? 

Różnica jest tylko w wymowie, bowiem tam, gdzie "t" na końcu wyrazu zbiega się z "jij" (met jij, praat jij) jest wymawiane jak "ć". 

Tyle na dziś wystarczy. To i  tak potężna dawka wiedzy jak na jeden raz. Zapewniam jednak, że to wszystko szybko wchodzi w krew temu, kto obraca się w holenderskojęzycznym środowisku. 

Następnym razem będzie coś lżejszego dla miłośników piłki nożnej ;) 

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Hollandse Nieuwe - śledź po holendersku

Śledź po holendersku (haring.startkabel.nl)
Było juz o słodkich przysmakach, dziś kilka słów o słonych. A do takich właśnie należy śledź.

Historia holenderskiego śledzia sięga IVX wieku, kiedy to niejaki Willem Beukelszoon wynalazł sposób na jego patroszenie i przyrządzenie. Aby zakonserwować rybę, solono ją solidnie, a im dłużej leżała, tym bardziej przesiąkała solą. Po roku już nie nadawała się do spożycia. Stąd też co roku wyczekiwano na nowy połów śledzi.

Obecnie używa się mniej soli, bo śledź może sobie czekać na konsumpcję w lodówce. Niemniej jednak coroczne otwarcie sezonu jest wciąż hucznym świętem, zwłaszcza w nadmorskich miejscowościach, jak Scheveningen. Można wtedy skosztować świeżych Hollandse Nieuwe. To specjalny rodzaj śledzia, który zawiera min. 16% tłuszczu,  został złowiony między 15. maja a końcem czerwca, spędził min. 24 godziny w zamrażarce (ze względów higienicznych - w celu zabicia ewentualnych pasożytów) i został w tradycyjny sposób oprawiony. Tak przygotowane śledzie zamyka się w beczkach, a pierwsza beczka każdego roku jest licytowana. Dochód z licytacji zasila organizacje charytatywne. Otwarcie sezonu w tym roku przypada dopiero 19. czerwca, więc miłośnicy śledzia muszą tym razem nieco dłużej czekać na swój przysmak.

Warto jeszcze wiedzieć, jak takiego śledzia tradycyjnie zjeść. Niech dwie urocze Holenderki ze zdjęcia posłużą za wzór w tym względzie ;)

Powodzenia i smaczengo!

de haring - śledź
Hollandse Nieuwe met uitjes - pierwsze, młode śledzie z cebulką
broodje haring - śledż w bułce